Wałcz mówi nie

Wałcz mówi nie

Chyba nikt nie spodziewał się tak ogromnej frekwencji na proteście zorganizowanym 26 października przeciw wyrokowy TK w sprawie aborcji.

Według szacunków na Placu Wolności zebrało się na pewno ponad tysiąc osób choć sporo osób twierdzi, że liczba protestujących była bliższa 2 tysięcy. Większą część stanowili ludzie młodzi, wyposażeni w transparenty czy choćby małe karteczki z hasłami. Można było też dostrzec lokalnych samorządowców m.in obu burmistrzów Wałcza, wójta Gminy Wałcz czy radnych miejskich i gminnych.

Były skandowane hasła znane z ogólnopolskich marszów w których jasno można było wyczuć, że protestujący nie zgadzają się z polityką głównej, rządzącej nami partii. Oberwało się konkretnym politykom i kościołowi katolickiemu jako współsprawcy obecnej sytuacji.

Protestujący przeszli pod biuro poselskie poseł Małgorzaty Golińskiej (PiS) na ul. Kilińszczaków, gdzie skandowano znów hasła przeciw PiS. Potem pochód ulicami okrążył Wałcz i wrócił na Plac Wolności.

Policja pilotowała przemarsz i czuwała nad jego przebiegiem. Nie było interwencji.