Przedwiośnie Orła

You are currently viewing Przedwiośnie Orła

Piłkarze Orła Wałcz przygotowują się do rozpoczęcia rundy rewanżowej rozgrywek 4. ligi. W ubiegłym tygodniu rozegrali dwa kontrolne mecze na wałeckim Euroboisku. Obydwa rozstrzygnęli na swoją korzyść, ale sporą liczbę piłkarzy czeka jeszcze sporo pracy, aby znaleźć się w pełnej dyspozycji.

Przygotowania do rundy rewanżowej piłkarze Orła zaczęli już 11 stycznia, a treningi urozmaicane są meczami kontrolnymi, rozgrywanymi na wałeckim Euroboisku. Pierwszym sparringpartnerem był zespół MKS Debrzno. Mecz zakończył się remisem 5-5, a dorobkiem bramkowym dla Orła podzielili się Damian Gałosz (x2), Jakub Cerazy i Kacepr Haraj oraz jeden z piłkarzy gości, który trafił do własnej bramki.
22 stycznia wałeccy piłkarze mieli zagrać z Olimpem Złocieniec. W nocy z piątku na sobotę w Wałczu spadł jednak śnieg, którego gospodarze obiektu na Dolnym Mieście nie zdołali zgarnąć, więc goście zrezygnowali z rozegrania meczu.
Już w środę 26 stycznia do Wałcza przyjechał zespół KP Piła. Do przerwy goście prowadzili 3-2, ale ostatecznie ulegli 4-6, a do bramki KP Piła trafiali Patryk Kowalczuk, Marek Hermanowicz, Vinzenzo Riccio, Karol Kowalik i dwukrotnie Hubert Górka, który raz pokonał bramkarza z Piły z rzutu karnego.
W sobotę 29 stycznia rywalem Orła był zespół wicelidera A klasy – Wspólni Różewo. Mecz toczył się w kiepskich warunkach atmosferycznych, przy dość silnym już wietrze i w padającym deszczu. Do przerwy gospodarze prowadzili po dwóch bramkach autorstwa Marka Hermanowicza, który celnymi główkami skutecznie wykończył stałe fragmenty gry. Po zmianie stron jedno trafienie dla Orła dorzucił zawodnik testowany, a w końcowych fragmentach meczu ambitnie grający różewianie wykorzystali zawahanie w linii obrony Orła i strzelili honorową bramkę.
Trener Marcin Łyjak z różnych powodów nie miał i nadal nie ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy, których formę z pewnością chciałby sprawdzić przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych. Z kontuzjami borykają się tacy zawodnicy, jak m.in. Edwin Odolczyk, Wojciech Suślik czy Tomasz Tomczak, a obowiązki zawodowe mocno utrudniają przygotowania do ligi Danielowi Popiołkowi i Maciejowi Michalikowi.

  • Na tę chwilę trudno jeszcze powiedzieć coś konkretnego o ruchach kadrowych w zespole – mówi prezes Orła Dariusz Baran. – Może do nich dojść zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Więcej będzie można o tym powiedzieć dopiero tydzień przed rozpoczęciem ligi. Na tę chwilę liczymy się z tym, że może nas opuścić dwóch – trzech piłkarzy i tylu również obserwujemy pod kątem ewentualnej gry w naszym klubie.
    Kibiców Orła w ostatnim czasie zaniepokoiła również informacja o zawieszeniu licencji dla klubu na grę w 4. lidze z powodu zaległości w opłatach na rzecz ZZPN.
  • Nie ma żadnego zagrożenia, że nie przystąpimy do rundy wiosennej – uspokaja jednak prezes D. Baran. – Nasze zobowiązania związane są z ruchami kadrowymi w zespole i z pewnością wywiążemy się na czas z zaległości wobec związku.
    TC