Tenisowa jesień

You are currently viewing Tenisowa jesień
Z drugim miejscem z Wojewódzkiego Turnieju Klasyfikacyjnego w Szczawnie Zdrój wróciła Julia Sierhej, wychowanka trenera Artura Ochrymowicza, właściciela Szkoły Tenisa OCHRYM.
Inni uczniowie ST OCHRYM walczyli natomiast w towarzyskim turnieju deblowym, zorganizowanym w hali wałeckiego MOSiR-u.

Zajmująca w tej chwili 114 miejsce w Polsce w kategorii kadetek w rankingu PZT Julia Sierhej pojechała do Szczawna Zdrój jako jedna z faworytek rozgrywanego tam turnieju i bez większych problemów uniosła związany z tym ciężar oczekiwań. Mieszkająca w Pile Julka, która jest wychowanką Szkoły Tenisa OCHRYM Artura Ochrymowicza w dobrym stylu awansowała do finału turnieju singlowego, w którym zmierzyła się z inną faworytką - Jessicą Pabisiak. Mecz o turniejowe zwycięstwo stał na wysokim poziomie i był bardzo wyrównany. O sukcesie decydowały drobne elementy. Tym razem minimalnie lepsza okazała się J. Pabisiak, która zwyciężyła 7-5, 6-3.
- Cóż, taki jest właśnie tenis, ale sam awans do finału też jest wartościowym osiągnięciem - mówi Artur Ochrymowicz. - Rywalka przełamała Julkę po razie w każdym secie i to wystarczyło do zwycięstwa. Ale to jeszcze nie koniec startów Julki w tym roku. Okazja do rewanżu nadarzy się szybko, bo czekają ją jeszcze starty w trzech Turniejach Klasyfikacyjnych w różnych miejscach w kraju.
Przypomnijmy, że Julka zwyciężyła w tym roku m.in. w XVIII edycji Turnieju Tenisowego Ochrym Pojezierze Cup, czyli najstarszej cyklicznej imprezie tenisowej w Wałczu.
***
W sobotę 13 listopada na korcie w hali wałeckiego MOSiR-u Szkoła Tenisa Ochrym zorganizowała natomiast Towarzyski Turniej Deblowy. Wzięło w nim udział 12 zawodników, niemal w komplecie szlifujących swoje umiejętności w ST Ochrym.
Turniej toczył się w zyskującej coraz większą popularność formule polegającej na tym, że 12 uczestników podzielonych zostało na 3 grupy, w których rywalizowali grając przeciwko każdemu kolejnemu rywalowi i tworząc pary z kolejnymi partnerami. Mecze rozgrywane były na dystansie 1 seta, a przy stanie 5-5 o zwycięstwie decydowała różnica 1 gema. Do fazy półfinałowej awansowało 8 zawodników z największym dorobkiem gemów, wygranych w 3 meczach grupowych. W tej fazie pary tworzone były w wyniku losowania i grały w stałych składach już do końca turnieju. Mecze rozgrywane były na dystansie dwóch setów od stanu 2-2, a w przypadku remisu o zwycięstwie decydował tzw. królewski tie-break.
Los sprawił, że suma umiejętności w poszczególnych parach była dość wyrównana, więc mecze półfinałowe oraz spotkania o 1 i 3 miejsce były bardzo zacięte i emocjonujące. W 1 półfinale Andrzej Borowiec i Adam Dąbrowski wynikiem 3-6, 6-4, 10-8 pokonali parę Błażej Wierciński i Tomasz Niewulski. Równie wyrównany był drugi półfinał, w którym Tomasz Żebrowski i Paweł Dąbrowski ulegli 3-6, 6-3 i 3-10 Łukaszowi Tomaszewskiemu i Tomaszowi Chruścickiemu.
Emocji i walki nie brakowało w meczu o 3 miejsce, w którym B. Wierciński i T. Niewulski okazali się lepsi od P. Dąbrowskiego i T. Żebrowskiego, wygrywając 6-3, 3-6 i 10-3.
Do decydującej rozgrywki doszło również w meczu finałowym. Po wygraniu pierwszego seta 7-5, Ł. Tomaszewski i T. Chruścicki w drugim musieli uznać wyższość A. Borowca i A. Dąbrowskiego, którzy rozstrzygnęli go na swoją korzyść wynikiem 6-3. W tie-breaku wyrównana walka toczyła się tylko na początku, a potem popis swoich umiejętności - głównie serwisowych, ale nie tylko - dał Łukasz Tomaszewski, który wziął na siebie główny ciężar gry i sprawił, że także jego partner miał okazję cieszyć się ze zwycięstwa.
- Myślę, że wszyscy uczestnicy bawili się bardzo dobrze, bo o to przede wszystkim chodziło w tym turnieju - mówi A. Ochrymowicz, któremu w organizacji imprezy pomagali Marlena Ochrymowicz i Robert Pacyk. - Trzeba jednak przyznać, że sportowa rywalizacja też stała na fajnym poziomie. Nie brakowało zaciętych meczów i efektownych zagrań. Przy okazji chciałbym podziękować pani dyrektor MOSiR-u Aleksandrze Szczepankiewicz za udostępnienie hali. Być może uda nam się jeszcze w tym roku zorganizować podobną imprezę.
Turniej okazał się udany również w wymiarze towarzyskim, a zakończyło go spotkanie integracyjne w gronie zawodników i sympatyków tenisa.
tc