aktualności      Sport      pRZEWODNIK      Hyde Park      Galeria      Kontakt   
 
 
 


Ośrodek dla nieletnich narkomanów

 

Jeszcze w tym miesiącu w Iłowcu (gm. Wałcz) rozpocznie działalność jedyny w Polsce Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny dla Młodzieży, prowadzony przez Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii. Przebywać w nim będzie uzależniona od narkotyków młodzież w wieku od 8 do 17 lat. Placówka pomieści nawet 50 młodych pacjentów.

Ośrodek mieścił się wcześniej w Brzezince (gm. Czaplinek). Spalił się w marcu ubiegłego roku. Mimo nieszczęścia, wielu okolicznych mieszkańców ucieszyło się, że chłopcy się stamtąd wyprowadzą. Nie mieściło im się w głowie, że w tak piękne strony sprowadza się narkomanów, a nie turystów.
- Pojawiały się głosy, żeby w ogóle zlikwidować ośrodek - mówi pełniący obowiązki dyrektora placówki Zdzisław Jankowski. - Jednak dochodzące z całego kraju sygnały wskazały, jak wielkie są potrzeby i zarząd Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii w Warszawie postanowił wystawić na sprzedaż stary ośrodek i kupić nowy. Wybraliśmy Iłowiec, bo doskonale nadaje się on naszą siedzibę. Znajduje się bowiem z dala od skupisk ludzkich, a przylegający do ośrodka duży teren ułatwi prowadzenie zajęć.
W Iłowcu dawniej mieściła się restauracja „Czcibór” i tę nazwę przejmie też nowo utworzony ośrodek. Koszt kupna i modernizacji zajazdu wyniósł blisko 2 miliony złotych. Tam młodzi narkomani mają się nauczyć nowego życia. W odróżnieniu od Brzezinki, w Iłowcu, oprócz chłopców, będą się leczyć także dziewczęta.
- Nie ma drugiego takiego ośrodka w Polsce. Są podobne, ale nie przyjmują dzieci poniżej 13. roku życia, czyli osób nie mających żadnych zdolności do czynności prawnych - mówi Z. Jankowski. - Nikt nie chce ryzykować i brać na siebie takiego ciężaru.
Warunkiem pobytu w „Czciborze” jest abstynencja od środków odurzających i alkoholu. Nieprzestrzeganie tej zasady kończy się karnym opuszczeniem placówki. Poza tym nie można tam używać siły fizycznej, znęcać się psychicznie, przeklinać i, oczywiście, kraść. 
Ośrodek ma charakter zamknięty, terapia w nim trwa od 12 do 24 miesięcy. W ramach terapii zajęciowej: grupowej i indywidualnej, w Iłowcu prowadzone będą gry, zabawy oraz treningi prowadzące do wyjścia z nałogu. Realizowany będzie także program szkolny i zajęcia wyrównawcze, w ośrodku ma funkcjonować podstawówka i gimnazjum.
Ośrodek jest finansowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia, otrzymuje też nawiązki sądowe. Większość pacjentów pochodzi z domów dziecka lub patologicznych rodzin, część jest przyjmowana na mocy postanowień sądów o przymusowym leczeniu lub skierowań lekarskich. Niektórzy trafiają tam prosto z aresztu śledczego, czy zakładu karnego. Inni są kierowani przez punkty konsultacyjne TZN, „Monar”, „Powrót z U” i poradnie uzależnień. Tylko nieliczni są z tak zwanych „dobrych” rodzin. Młodzi pacjenci pochodzą z terenu całej Polski.
zb



Komentarze:
ratunek~teresa
dzięki logicznie myślącym osobom ten ośrodek istnieje.byłam tam osobiście teraz w styczniu 2013 roku. Tam pracują cudowni ludzie, poświęcający się bez...2013-01-20 21:10
Ośrodek~Kamil
Siema,byłem tam jest spoko :D spoko ludzie :D

Pozdrawiam Mordas :D ...
2013-09-02 21:00
Elo bylem tam nawet sporo czas~Adrian
Elo bylem tam nawet sporo czasu .. powiem wam ze jest całkiem spoko ... są mili i fajni wychowawcy i dyrektor tez jest całkiem spoko ... wiec nie maci...2014-01-14 07:52