Drogi rozpaczy

You are currently viewing Drogi rozpaczy

26 kwietnia odbyła się 48. w bieżącej kadencji Sesja Rady Powiatu w Wałczu. Jej harmonogram obejmował ponad 20 punktów, ale najważniejsze z nich dotyczyły przewidywanego zaciągnięcia przez powiat nowego kredytu w wysokości 3,5 mln zł na cele inwestycyjne oraz remontu dróg w okolicach Różewa. W historii obrady zapiszą się również za sprawą skandalicznej wypowiedzi radnego Janusza Różańskiego.

Sesja toczyła się przy 100-procentowej frekwencji radnych, a bardzo sprawnie prowadził ją przewodniczący Rady Tadeusz Wenio. Już przed rozpoczęciem obrad wiadomo było, że punkt dotyczący remontów dróg łączących Różewo z resztą powiatu będzie jednym z najważniejszych tematów. W przeddzień sesji w jednym z portali pojawił się post z fotografiami ustawionych przy drogach tablic z napisem informujących, że kierowcy jadą tą trasą na własne ryzyko, a organem odpowiedzialnym za fatalny stan nawierzchni jest Powiat Wałecki. Wizerunkiem tej tablicy opatrzył pokrywę swojego laptopa radny Roman Wiśniewski, co było doskonale widoczne w obiektywie rejestrującej sesję kamery. Dodatkowym punktem zapalnym okazał się temat rozpoczętej już wycinki wieloletnich dębów, rosnących w pobliżu drogi. Sprawa remontów wywołała oburzenie mieszkańców Różewa, którzy dowodząc swoich – zresztą słusznych i uzasadnionych – racji, znaleźli wsparcie w trójce radnych: Januszu Różańskim, Romanie Wiśniewskim i Mirosławie Wierciochu.

Na czym polega problem? Mówiąc w dużym skrócie i uproszczeniu, problemy są trzy. Chodzi o odcinki należących do powiatu dróg: Przybkowo – Różewo, Różewo – Popowo oraz Chwiram – Różewo. Łączy je wspólny mianownik: fatalny stan techniczny, utrzymujący się zresztą od wielu lat. Zarząd Powiatu zdawał sobie sprawę z tego, że remont (a mówiąc bardziej szczegółowo: w dwóch z trzech przypadków – gruntowna przebudowa) staje się problemem coraz bardziej palącym – robił co mógł, aby znaleźć źródła finansowania wszystkich trzech inwestycji. O pokryciu kosztów z budżetu powiatu nie mogło być niestety mowy. Powiat liczył na pieniądze z rządowego programu Polski Ład oraz na sfinansowanie tzw. wkładu własnego w połowie przez Gminę Wałcz. Niestety, z tych planów nic nie wyszło, choć ze Starostwa rzeczywiście płynęły zapewnienia, że sprawa jest już właściwie przesądzona. Powstały już nawet projekty remontów wszystkich trzech odcinków. Po ogłoszeniu listy projektów finansowanych z programu Polski Ład plany trzeba było jednak zweryfikować. Ostatecznie Starostwo zdecydowało się na rozpoczęcie remontu odcinka Przybkowo – Różewo, licząc, że pieniądze na dwa pozostałe zadania uda się pozyskać w przyszłości z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Ta decyzja wywołała głośny sprzeciw dużej grupy mieszkańców Różewa, którzy twierdzą, że Starostwo zdecydowało się wyremontować ten z trzech dotyczących Różewa fragmentów dróg, który jest w najlepszym stanie. Za bezzasadną uznali również wycinkę wieloletnich, okazałych dębów, rosnących w pobliżu drogi Przybkowo – Różewo. Zarówno mieszkańcy, jak i trójka radnych, winą za całą tę sytuację obarczyli starostę Bogdana Wankiewicza.

W czasie środowej sesji trzej radni nie przyjmowali do wiadomości argumentów, przedstawionych przez starostę, który tłumaczył konieczność podjęcia trudnej decyzji pustą kasą powiatu, a wycinkę drzew uzasadniał tym, że przewiduje to projekt remontu drogi i jest to spowodowane względami bezpieczeństwa. Ostra i momentami emocjonalna dyskusja toczyła się zwłaszcza pomiędzy starostą i radnym Romanem Wiśniewskim, a chwilami włączał się do niej Janusz Różański. Sformułowania, które w niej padły – także z ust starosty – na pewno nie powinny być używane w czasie publicznej debaty.

Ale to nie wtedy poziom dyskusji sięgnął bruku. Na swoje nieszczęście głos w tej sprawie zabrał również radny Tomasz Srebrzyński – przewodniczący Komisji Rewizyjnej i mieszkaniec Różewa, który bronił przyjętej przez Zarząd Powiatu koncepcji rozpoczęcia remontu odcinka drogi Przybkowo – Różewo oraz uzasadnionej względami bezpieczeństwa i uwzględnionej w projekcie wycinki drzew. Wyraźnie nie spodobało się to radnemu Januszowi Różańskiemu, który zarzucił radnemu z koła Niezależni zerową aktywność w czasie 47 sesji, które odbyły się w trakcie obecnej kadencji. T. Srebrzyński nie dał się sprowokować i nadal spokojnie przedstawiał swoje argumenty w tej sprawie. To wyprowadziło z równowagi J. Różańskiego. – Pan został radnym przez przypadek! – wygłosił swoją opinię były starosta.

Ostatecznie Rada podjęła decyzję, aby temat remontu dróg powiatowych został wpisany do zakresu kontroli, które ma w tym roku przeprowadzić Komisja Rewizyjna.

Po dyskusji i wystąpieniu skarbnika powiatu Pawła Gwozdeckiego, Rada wyraziła również zgodę na zaciągnięcie kredytu w wysokości 3,5 mln złotych na sfinansowanie inwestycji, realizowanych przez Powiat Wałecki. Kredyt ma być spłacony w latach 2024 – 2030, a przewidywany koszt jego obsługi ma wynieść 1,18 mln zł. Rada przyjęła również m.in. informacje o stanie bezpieczeństwa sanitarnego i sytuacji epidemiologicznej na terenie powiatu w 2022 r., stanu bezpieczeństwa sanitarno-weterynaryjnego w powiecie w ub. roku, wykonania planu finansowego Powiatowej Biblioteki Publicznej oraz działalności Lokalnego Centrum Nauki „Metalowe Inspiracje”, sprawozdanie z realizacji programu współpracy Powiatu z organizacjami pozarządowymi, informację na temat funkcjonowania Powiatowego Zakładu Aktywności Zawodowej oraz sprawozdania z prac komisji Rady Powiatu w 2022 roku.