CBA w akcji

You are currently viewing CBA w akcji


Jak poinformowało na swojej stronie Centralne Biuro Antykorupcyjne, funkcjonariusze delegatury CBA w Szczecinie zatrzymali 9 listopada przedsiębiorcę i samorządowca, pełniącego funkcję przewodniczącego Rady Powiatu w Wałczu. Zarzucają mu składanie fałszywych oświadczeń majątkowych oraz oszustwa podatkowe, które uszczupliły skarb państwa o kwotę około 1,2 mln złotych. Przedsiębiorca został zwolniony za poręczeniem majątkowym.

Jak poinformowało na swojej stronie CBA, „postępowanie jest wynikiem przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Wydziału Postępowań Kontrolnych Delegatury CBA w Szczecinie kontroli i złożonego w jej efekcie zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnieniu przestępstwa.
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Szczecinku, który nadzoruje postępowanie, po przedstawieniu zatrzymanemu zarzutów oszustwa podatkowego oraz złożenia fałszywych oświadczeń majątkowych zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł oraz zakazu kontaktowania się z określonymi osobami”.
Mimo, iż w informacji nie pada nazwisko ani inicjały podejrzanego, jednak ujawnienie funkcji pełnionej w samorządzie jasno wskazuje na Bogdana Białasa, który jest przewodniczącym Rady Powiatu. Jak twierdzi sam zainteresowany, sprawa ciągnie się już blisko cztery lata. Podejrzewa, że jest ona pokłosiem zawiadomienia, złożonego przez byłych wspólników, którzy nie mogli pogodzić się z tym, że B. Białas zbył swoje udziały w spółce.
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że pod opublikowanym w sieci oświadczeniem Bogdana Białasa do zarzutów odniósł się jeden z jego byłych wspólników, zaprzeczając temu, że którykolwiek z nich miał coś wspólnego z zawiadomieniem CBA.

  • Zawiadomienie tyczyło się bezpośrednio oświadczeń majątkowych, które składałem jako radny i które są jawne – powiedział nam B. Białas. – Zawiadomiono wojewodę o domniemanych nieprawidłowościach, a on w takich sytuacjach odsyła sprawę do zbadania przez CBA. Przez około dwa lata toczyło się postępowanie. Zawsze stawiałem się na każde wezwanie i składałem wyjaśnienia. CBA sporządziło protokół, z którym się nie zgodziłem. Sprawa trafiła do Prokuratury w Szczecinku. Przez dwa lata nic specjalnie nie działo się w sprawie. Wystarczał zawsze telefon, abym stawił się w Prokuraturze czy siedzibie CBA. Tymczasem 9 listopada 2021 roku o 6.00 rano funkcjonariusze zatrzymali mnie w mieszkaniu, aby doprowadzić do Prokuratury. Nie wiem, czemu to miało służyć, skoro nigdy nie uchylałem się od stawienia na wezwanie.

B. Białas przesłał nam swoje oświadczenie, które publikujemy w całości:
„W związku z komunikatem prasowym, a w ślad za nimi doniesieniami prasy, w tym tej lokalnej, oraz powtarzającymi się zapytaniami o komentarz w sprawie, wyjaśniam.
Postępowanie w sprawie toczy się już ponad 3 lata. Postępowanie zostało prawdopodobnie wszczęte z zawiadomienia moich byłych wspólników, współwłaścicieli spółki Metaltech, którzy najprawdopodobniej nie mogli zaakceptować zbycia przeze mnie udziałów w spółce. Czynności w ramach tego postępowania były dokonywane z różną częstotliwością, ale nigdy nie uchylałem się od składania wyjaśnień. Podobnie było także wczoraj (9 listopada br. – dop. red.), gdy złożyłem wyjaśnienia przed Prokuratorem Prokuratury Rejonowej w Szczecinku, po czym udałem się do domu. Wszelkie czynności dotyczące transakcji o wyższej wartości, co chyba zrozumiałe, podejmowałem za radą i w porozumieniu ze specjalistami w zakresie doradztwa podatkowego. Nie mam – także dziś – do zarzucenia sobie nic, jeśli chodzi o moją uczciwość i należytą staranność.
Z niemałym zdziwieniem odbieram ten komunikat. Choć w państwie prawa istnieje zasada domniemania niewinności, to faktycznie doznaje ona aktualnie uszczerbku. Treść publikacji oraz powiązanie ich ze mną, stanowią jakąś formę stygmatyzacji, z którą teraz przychodzi mi się zmagać. Jestem przekonany o braku winy, natomiast treść komunikatu i publikacji prasowych przed prawomocnym wyrokiem sądowym, rzuca cień na moją wiarygodność i kwestionuje moją dotychczasową aktywność, w tym wieloletnią aktywność społeczną, co jest dla mnie szczególnie przykre.
Otrzymaliśmy również oświadczenie, podpisane przez aktualnych właścicieli ZM Metaltech. Oto jego treść:
„Oświadczenie wspólników ZM Metaltech w odpowiedzi na oświadczenie Przewodniczącego Rady Powiatu Bogdana Białasa
Dbając o dobre imię spółki i pracowników ZM Metaltech, oświadczenie Pana Bogdana Białasa, w którym przywołał wspólników Metaltechu o zajmowanie się jego prywatnymi sprawami traktujemy jako bezpodstawne pomówienie. W konsekwencji skierowaliśmy do Pana Przewodniczącego pismo z żądaniem publicznych przeprosin za treść oświadczenia dotyczącą byłych wspólników. Brak dobrowolnego odwołania pomówień i przeprosin ze strony Pana Białasa spowoduje skierowanie sprawy na drogę sądową w tym zakresie.”


Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Prokuratura zarzuca B. Białasowi zaniżenie wartości zbytych akcji. Według naszych informacji, przedsiębiorca posiada dokumenty z biura maklerskiego jednego z największych polskich banków, potwierdzające spadek wartości akcji.
far