Nasi na Sim – Jü

Nasi na Sim – Jü

Już po raz 21. członkowie stowarzyszenia Pojezierze Wałeckie, a także nasz reprezentacyjny zespół muzyczny Majtki Bosmana reprezentowali Wałcz na tradycyjnym, cieszącym się 650-letnią historią festynie Sim-Jü w zaprzyjaźnionym z Wałczem niemieckim mieście Werne.

W piątek 25 października wałecka delegacja z przewodniczącym Stowarzyszenia Pojezierze Wałeckie Andrzejem Wiśniewskim podarowała burmistrzowi Werne Lotharowi Christowi drzewko przyjaźni – sadzonkę polskiego dębu.
– Niech to drzewko symbolizuje partnerstwo naszych miast – powiedział m.in. wręczając gospodarzom prezent od Wałcza A. Wiśniewski.
Wałczanie prowadzili jak zwykle tłumnie odwiedzane przez festiwalowych gości stoisko w tzw. Namiocie Przyjaźni, w którym serwowali bigos, kiełbasę krakowską, myśliwską i jałowcową, szynkę, pierogi ruskie oraz z kapustą i grzybami, chleb ze smalcem i ogórkiem, a także Prince Polo i Ptasie Mleczko. Z napojów wielką popularnością cieszyły się piwo oraz Nalewka Raduńska, wytwarzana według sekretnej, pilnie strzeżonej od pokoleń receptury.
Ze świetnym przyjęciem spotkał się również występ Majtków Bosmana.
Członkowie Stowarzyszenia Pojezierze Wałeckie otrzymali niedawno propozycję wzięcia udziału w podobnym jarmarku, organizowanym w grudniu w Bailleul – francuskim mieście, również współpracującym z Wałczem.
– Bardzo chętnie skorzystalibyśmy z tego zaproszenia, ale barierą są dla nas koszty przejazdu – mówi. A. Wiśniewski. – Bailleul leży bowiem ponad 1200 km od Wałcza. A chciałbym podkreślić, że wbrew temu, co często się mówi, wszystkie koszty naszego funkcjonowania ponosimy we własnym zakresie i nie otrzymujemy żadnych dotacji od władz miasta.

Dodaj komentarz